English Español Français Deutsch Italiano Český Polski Русский Română Українська Português Eesti 中文 日本

Współczesna wiedza o Bogu, Ewolucji, sensie życia człowieka.
Metodologia duchowego doskonalenia się.

 
ODŻYWIANIE A FUNKCJA SEKSUALNA
 

SEKSUOLOGIA/ODŻYWIANIE A FUNKCJA SEKSUALNA


ODŻYWIANIE A FUNKCJA SEKSUALNA

Panuje opinia, że spożywanie mięsa pomaga zwiększyć potencję seksualną u mężczyzn. W rzeczywistości zaś zwiększa ono pożądanie seksualne, ale na jakościowe wskaźniki funkcji seksualnej wpływa negatywnie.

Pokarm w przewodzie żołądkowo-jelitowym — w wyniku przetwarzania przez enzymy trawienne — rozkłada się na elementy składowe, stanowiące związki neutralne oraz słabe kwasy i zasady. Część tych substancji ulega szybkiemu rozkładowi i jest wydalana z organizmu. Pozostałe mogą mieć zakwaszający lub alkalizujący wpływ na stosunek kwasowo-zasadowy środowiska wewnętrznego organizmu (krwi, płynu międzykomórkowego itd.). Zgodnie z tą zasadą wszystkie produkty spożywcze przyjęto dzielić na „kwasowe”, „zasadowe” i „neutralne”. Przy czym, przynależność produktów spożywczych do jednej z tych grup nie zależy od ich początkowego pH, lecz od pH tych substancji, w które są przekształcane w organizmie.

Jeżeli zakwaszający lub alkalizujący wpływ na środowisko wewnętrzne organizmu jest nieznaczny i krótkotrwały, wówczas równowaga kwasowo-zasadową jest łatwo przywracana przez istniejące specjalnie dla tego celu tzw. „układy buforowe”, które przekształcają aktywne kwasy lub zasady w inne związki poprzez swoiste reakcje chemiczne. Jeśli jednak przez dłuższy czas odżywiać się produktami, które powodują znaczne przesunięcie stosunku kwasowo-zasadowego w jedną stronę (kwasową lub zasadową), to wówczas systemy buforowe już nie mogą w pełni sprostać swoim funkcjom. Przy czym niebezpieczne jest właśnie długotrwałe przesunięcie tego stosunku w stronę kwasową. W normie zaś, aby zapewnić prawidłowy metabolizm w tkankach ciała powinno być utrzymywane lekko zasadowe środowisko.

Najsilniejsze zakwaszenie środowiska wewnętrznego organizmu powodują produkty mięsne i rybne. Warzywa, owoce i mleko przyczyniają się do tworzenia środowiska zasadowego. Nawet owoce o kwaśnym smaku ostatecznie wykazują odczyn zasadowy, ponieważ ich chemicznie słabe kwasy organiczne ulegają szybkiemu rozkładowi.

W czym tkwi niebezpieczeństwo zakwaszenia w wyniku nadużywania mięsnych i rybnych pokarmów? Miedzy innymi w tym, że nawet przy nieznacznym przesunięciu równowagi kwasowo-zasadowej w kierunku kwasowym w tkankach ciała zachodzi wytrącanie się i odkładanie się tam trudno rozpuszczalnych soli kwasu moczowego, który jest jednym z końcowych produktów przemiany, przede wszystkim grupy białek zwanych nukleoproteidami (inne białka rozpadają się, tworząc łatwo rozpuszczalny i nieszkodliwy mocznik).

Głównymi źródłami nukleoproteidów, które dostają się do organizmu z pożywieniem są znowuż mięsne i rybne produkty. A więc jednocześnie prowadzą one do powstawania największych ilości soli kwasu moczowego w ciele i utrudniają ich usuwanie z organizmu. W takich warunkach sole kwasu moczowego odkładają się na ścianach naczyń krwionośnych, w mięśniowej, chrząstkowej i innych tkankach ciała.

Każdy słyszał o bólu stawów, powstającym przy dnie moczanowej. A przecież przyczyną dny moczanowej jest właśnie nadmierne spożycie mięsnego i rybnego pokarmu. Przy czym stany zapalne w stawach są oznaką właśnie już dalece „zaniedbanej” dny moczanowej. Jej wcześniejsze objawy są spowodowane odkładaniem się soli kwasu moczowego na ścianach naczyń mózgowych. Prowadzi to do zwężenia ich światła, utraty elastyczności ścian — i zaburzenia dopływu krwi do mózgu. Zewnętrznie objawia się to w postaci osłabienia pamięci, pogorszenia snu, bólami głowy, drażliwością. W rezultacie u człowieka rozwija się przewlekły dyskomfortowy stan psychiczny, będący podstawą długotrwałych stresów emocjonalnych. Funkcja seksualna przy tym się rozpada.

Tymczasem uwolnienie się z tego stanu może być rozpoczęte od ścisłego przestrzegania alkalizującej „wolnej od zabijania” diety (tzn. przede wszystkim z wyłączeniem mięsnych i rybnych produktów). Taka dieta jest „czysta” tak pod względem fizjologicznym, jak i bioenergetycznym oraz etycznym*. A mleko i ptasie jaja zawierają pełny zestaw aminokwasów niezbędnych dla organizmu człowieka.

W organizmie istnieją dwie części autonomicznego układu nerwowego, zwane współczulną i przywspółczulną. Układy te znajdują się w pewnym stopniu jakby w relacjach zmagania się (stosunkach recyproknych). Układ współczulny dominuje w sterowaniu organizmem w sytuacjach stresowych, tzn. gdy zachodzi konieczność obrony lub ataku, w stanach niepokoju, głodu itp. W przeciwieństwie do tego układ przywspółczulny dominuje w stanach spokoju, komfortu.

Funkcja płciowa jest zarządzana przez oba układy. Przy tym u mężczyzn zdolność do erekcji jest regulowana głównie przez przywspółczulne struktury nerwowe, a akt ejakulacji — przez współczulne. Przeważające pobudzenie układu przywspółczulnego sprzyja erekcji, a współczulnego — osłabieniu erekcji i przyspieszeniu ejakulacji.

Dlatego funkcja płciowa najlepiej przejawia się w stanie wewnętrznego spokoju, równowagi, w stanie sytości, a nie głodu. Natomiast przy przeżywaniu stresu emocjonalnego fizjologiczne wskaźniki funkcji płciowej ulegają pogorszeniu.

Jak wskazano powyżej, w przypadku dny moczanowej aktywowany jest właśnie układ współczulny i hamowany przywspółczulny.

Wszystko to dotyczy nie tylko mężczyzn, ale i kobiet. Wiele kobiet ma trudności z osiągnięciem orgazmu z powodu przewlekłego stanu stresowego. Ich charakterystyczną cechą jest niezdolność do nastawienia się i skupienia się w wystarczającym stopniu na przeżyciach seksualnych podczas obcowania płciowego.

Warto również nadmienić, że – jak wykazały specjalistyczne badania fundamentalne [71] – osoby niejedzące mięsa ani ryb odczuwają 2-3 razy mniejsze zmęczenie po wysiłku fizycznym. Wśród zwolenników diety „no-kill” („wolnej od zabijania”) znanych jest wielu wybitnych sportowców, w tym nawet mistrzowie olimpijscy w maratonie. Badania na ludziach wykonujących ciężką pracę fizyczną (rikszarzach) wykazały, że odżywiając się „bezubojowo” wykonywali oni ogromną pracę, pokonując 40 kilometrów lub więcej dziennie w upale i z ładunkiem. Jednak tracili tę zdolność, gdy do ich racji żywnościowej włączano potrawy mięsne.

Sposób odżywiania ma również bardzo istotny wpływ na status bioenergetyczny człowieka, a mianowicie na wskaźnik usubtelnienia-zordynarnienia jego bioenergii, jego sfery emocjonalnej i odpowiednio całej świadomości. Szczytów duchowej doskonałości nie można osiągnąć żywiąc się zwłokami zwierząt, m. in. dlatego, że zawierają one najbardziej ordynarne bioenergie, pozostające w ciele osoby, która spożyła tkanki zwłok.

Jeśli chodzi o emocje — a dla osoby duchowo rozwiniętej główną wartość w obcowaniu seksualnym stanowi właśnie komponent emocjonalny, a nie fizyczny — to można śmiało powiedzieć, że tylko ci, którzy poczynili realne kroki na drodze duchowego oczyszczenia i bioenergetycznego usubtelnienia naprawdę mogą poznać całe piękno seksualnego aspektu miłości.

Być może będzie stosowne przywołać tu takie przykazanie Nowego Testamentu: „Lepiej jest nie jeść mięsa, nie pić wina i nie czynić niczego, przez co twój brat potyka się, gorszy albo opada z sił” (Rz 14,21).

Na funkcję płciową wpływają niekorzystnie (przy częstym spożywaniu) również pokarmy zawierające kofeinę (kawa, herbata). Kofeina pobudza głównie współczulną część autonomicznego układu nerwowego, co negatywnie odbija się na funkcji seksualnej.

<<< >>>
 
Strona gіуwnaKsi№їkiArtukuіyFilmyFotogalerieWygaszacze ekranuNasze stronyLinkiO nasKontakt