English Español Français Deutsch Italiano Český Polski Русский Română Українська Português Eesti 中文 日本

Współczesna wiedza o Bogu, Ewolucji, sensie życia człowieka.
Metodologia duchowego doskonalenia się.

 
Służenie Duchowe
 

Ekopsychologia/Służenie Duchowe


Służenie Duchowe

Droga do Boga nie może być przebyta bez duchowej pomocy dla innych ludzi. Jest to obiektywnie konieczne dla procesu Ewolucji, ponieważ zwiększa liczbę wtajemniczonych w wiedzę duchową. Rozwija również osobę udzielającą pomocy, dając jej w szczególności lekcje psychologii. Przecież proces rozwoju duchowego można postrzegać jako uczenie się „na Boga”. A Bóg jest, między innymi, doskonałym Psychologiem, Znawcą Dusz.

Na Ścieżce Duchowej, jak na wojnie, dobitnie ujawniają się zarówno katastrofalna dla wielu tępota niektórych „dowódców”, jak i bezinteresowny, mądry heroizm innych, ratujący wielu.

W tych bitwach aktywizują się ludzkie emocje, ujawnia się ludzkie tchórzostwo, które doprowadza wielu osób małej wiary do szaleństwa, ulegają nasileniu przejawy zarówno innych złych, jak i wzniosłych cech duchowych.

„Charakter wojownika” prawdziwego krzewiciela duchowego hartuje się w odpieraniu ataków zazdrośników, agresywnych głupców.

Nieprzywiązywania się od ludzi uczą zdrady byłych „najlepszych przyjaciół”.

Ratując innych, którzy podążają z nim, za nim, krzewiciel rozwija siebie, pielęgnując w sobie — w bitwach przed obliczem Boga — Miłość, Mądrość i Moc, stopniowo pozyskując w ten sposób Boskość.

Na czym powinna polegać początkowa pomoc duchowa dla innych ludzi? Po pierwsze — na kształtowaniu u nich prawidłowego wyobrażenia o Bogu i Drogi do Niego. Po drugie — na nauczeniu ich regulowania swojej sfery emocjonalnej.

A osób godnych intelektualnie i etycznie można nauczać też sztuki medytacji.

Jednak przed rozpoczęciem poważnej pracy medytacyjnej każdy uczeń musi oczyścić swoje ciało z energetycznych zanieczyszczeń. Z brudnego, a wskutek tego chorego ciała — wyjście do subtelnych eonów, do Boga, jest niemożliwe.

Rozpoczynać praktyki ezoteryczne można nie inaczej jak z adeptami, którzy zrezygnowali z „ubojowego” żywienia się i używania alkoholu, tytoniu i innych podobnych trucizn, od bliskiego kontaktu (w tym seksualnego) z energetycznie ordynarnymi ludźmi.

Uczniowie powinni również wyznaczyć sobie jako pierwszorzędne zadanie utrwalenie się w miłości i pokoju.

Otóż tych, którzy w trakcie pracy zboczą z tej ścieżki albo nie robią postępów, — powinno się usunąć z zajęć: dla ich własnego dobra. Te same psychotechniki mogą bowiem prowadzić jednych, usubtelniających siebie i pielęgnujących siebie, jako miłość, — do Boga, a tych, którzy podążają inaczej, — do piekła, tworząc z nich diabli.

To ostatnie obserwowałem wielokrotnie w różnych miastach i krajach, również tam, gdzie wdrażano metody opracowane z moim udziałem. Niektórzy nauczyciele — dla pieniędzy, sławy lub po prostu z powodu przestępczej nieodpowiedzialności — zaczynali nauczać technik psychoenergetycznych wszystkich chętnych, bez starannej selekcji. Doprowadziło to do osobistych katastrof, a nawet, w jednym przypadku, do powstania grupy przestępczej [9].

Miałem też kiedyś nieostrożność pokazać piękne miejsca mocy wielu osobom, którzy później okazali się niegodni. Teraz… spotykam tam praktykujących jawnych czarnych magów, pozostawiających ślady swojego energetycznego brudu, profanujących świętość tych miejsc…

Jednak na Ścieżce duchowej nie może mieć miejsce przemoc jednych ludzi nad drugimi. Nie mam prawa żądać od tych zboczeńców, aby tam nie chodzili, nie kultywowali siebie na diabły… Przecież Bóg dał im wolną wolę. I mają pełne prawo iść do piekła. Gdy znajdą się tam, to być może zechcą z niego się wyrwać. A wtedy, możliwe, pomogą im moje książki…

Jedną z wyższych mądrości jest to, że do Domu Stwórcy nie da się nikogo „wciągnąć”. On tego nie potrzebuje, a i jest to niemożliwe: przecież Ścieżka duchowa to przede wszystkim jakościowa przemiana siebie, a nie, powiedzmy, wspinaczka na jakąś górę. I podążać tą Ścieżką może i musi tylko sam człowiek; inni mogą mu jedynie wskazywać drogę.

Każdy z ludzi powinien absolutnie swobodnie sam budować własne relacje z Bogiem. Dlatego nie powinno być żadnej „dyscypliny religijnej” i wzajemnego podporządkowania ludzi i grup duchowych. Każdy człowiek musi rozwijać się w pełnej zgodzie ze swoją wolną wolą, daną mu przez Boga. Naruszenie tej zasady zaburza harmonię Ewolucji i przeszkadza Bogu prowadzić nas do Siebie.

<<< >>>







Join us:

 
Strona gіуwnaKsi№їkiArtukuіyFilmyFotogalerieWygaszacze ekranuNasze stronyLinkiO nasKontakt